25 listopada 2010

komódka

Ilość przydasi rośnie w zastraszającym tempie a że czas pomysleć o porządkach ozdobiłam w końcu, nareszcie moją komódkę na wszędobylskie drobiazgi. Już dawno nic nie robiłam z decoupage i trzeba było co nieco sobie przypomnieć. Jako że raczej preferuję proste, klasyczne decu komódka też prosta, bez fajerwerków. Przody szufladek lakierowane na mat, całość woskowana. To moje ulubione wykończenie bo lubię gdy drewno "oddycha" a skoro komódka jest moja własna osobista ...... Przydasie w końcu posortowane, poukładane....... niestety brakło miejsca i trzeba będzie zrobić jeszcze jedną.


3 komentarze:

  1. śliczna ! baaardzo przydatna :) ja wlasnie probuje ogarnąć moj bajzelek przydasi...ale na razie tylko "okiem" mi sie udaje go ogarnąć :/ musze pokombinowac i ja :) a to papier do scrapków czy serwetka ? śliczny :) i zdradź proszę jeszcze jakiego wosku używasz, bo nie miałam z nim do czynienia a chciałabym spróbować :)
    dziękuje i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Madziu i już odpowiadam - to serwetka ze starych zapasów chociaż papier scrapkowy chociaż gruby też może by się sprawdził na takiej prostej powierzchni, kto wie.... wosk do drewna z Castoramy bezbarwny czyli najpierw bejcowałam. Z woskiem podobnie jak z lakierem - nakładasz i polerujesz i tak kilkanascie razy, lakier nakładasz i szlifujesz też kilkanaście razy niestety ;) z tym że wosk nie daje takiego połysku jak lakier

    OdpowiedzUsuń
  3. super Ci wyszła ! dziękuje jeszcze raz :) no to wybiorę się do castoramy po wosk i będe próbowac :) pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń