26 listopada 2010

wianuszek świąteczny

Wianuszek jak ja to nazywam "gospodarski" prosty i tani. Ze starych gazet zrobiłam bazę, po prostu zmięłam i skręciłam koło,  całość owinęłam siankiem kupionym za grosze w sklepie zoologicznym mocno owijając nićmi. Potem to już hulaj dusza - suszone pomarańcze i mandarynki, kawałki kory, szyszki, patyczki, wstążeczki i co było w domu. Wianuszek gotowy.

25 listopada 2010

komódka

Ilość przydasi rośnie w zastraszającym tempie a że czas pomysleć o porządkach ozdobiłam w końcu, nareszcie moją komódkę na wszędobylskie drobiazgi. Już dawno nic nie robiłam z decoupage i trzeba było co nieco sobie przypomnieć. Jako że raczej preferuję proste, klasyczne decu komódka też prosta, bez fajerwerków. Przody szufladek lakierowane na mat, całość woskowana. To moje ulubione wykończenie bo lubię gdy drewno "oddycha" a skoro komódka jest moja własna osobista ...... Przydasie w końcu posortowane, poukładane....... niestety brakło miejsca i trzeba będzie zrobić jeszcze jedną.


16 listopada 2010

gładki papier i tusz

Takie wyzwanie padło na forum scrapppassion Chodziło o wykonanie  dowolnej pracy bez gotowych, ozdobnych  papierów, kwiatów, wstążek i gotowych stempli jedynie gładki kolorowy karton, tusze, farba, ćwieki, nity itp. Ja przygotowałam kartkę świąteczną.
Granatowy karton, biały i granatowy tusz, wszystko spryskane białą farbą - tak powstało tło pod okienko.

Przygotowałam choinkę - dziurkacz gwiazdkowy, złote nici, złote ćwieki i okienko z białego papieru.
Złote gwiazdki to pomalowany na złoto papier. Całość wygląda tak.



11 listopada 2010

jesienna z liściem

Na wyzwanie scrap.com powstała taka oto karteczka. Miało być w kolorach jesieni, z materiałów  pochodzących ze sklepu i koniecznie z liściem . U mnie liść stał się głównym motywem kartki. Papiery z kolekcji "Zauroczenie" i mnóstwo tuszu w różnych odcieniach brązu by nadać mu bardziej jesienne kolory a złagodzić jego wprawdzie bordowy ale nieco zimny odcień. Wszystko za sklepu scrap.com więc czemu nie spróbować.....



I jeszcze oczywiście środek bo lubię ozdabiać wnętrze ;)



10 listopada 2010

prosto ale z błyskiem

Dwie prościutkie, tradycyjne karteczki. Troszkę świecidełek za ktorymi nie przepadam ale przyznam że ładnie się mienią no i w końcu jednak ma być świątecznie. Szkoda że na zdjęciach  tego błysku nie potrafię uchwycić.

Prosto ale z błyskiem. Cekinki naklejałam za pomocą wykałaczki ale szybko poszło.




I druga z wianuszkiem wypatrzonym między innymi u Enczy ktorego nie potrafiłam sobie odpuścić tyle że przerobionym na swoją modłę. Został zrobiony za pomocą dziurkacza gwiazdkowego ( nie mam gałązkowego ) a ten nawet się sprawdził .



9 listopada 2010

wanilia i cynamon

Pierwsza karteczka świąteczna. Kupiłam trochę papierów świątecznych a teraz żaden mi jakoś nie pasuje. Ten przygotowałam sama. Wydrukowałam tekst kolędy, delikatnie ostemplowałam gałązką i dodatkowo zmiętym woreczkiem nylonowym (daje efekt szronu ) na koniec spryskałam farbą w kolorze cynamonu. Efekt jak widać. Karteczka "waniliowo-cynamonowa". W środku kieszonka na opłatek.


                               



6 listopada 2010

dwa razy urodziny

Czyli dwie kolejne karteczki. Tym razem urodzinowe. Lubię gdy kartka ma środek ozdobiony, jakoś tak lepiej się prezentuje. Może i nie jest to konieczne ale jakoś tak po prostu lepiej.... stąd też tyle zdjęć - tylko dla wytrwałych.
Pierwsza w bardzo kontastowych kolorach. Uwielbiam motyw babeczki ( widać że jestem łasuchem ) i nawet udało mi się babeczkę skonstruować, koniecznie z wisienką .....




Druga  pastelowa. Bardzo podobał mi się ten papier w paseczki ale w efekcie kartka troszkę mdła wyszła i miała być wstążeczaka zwykła, bawełniana ale miałam tylko taką i nie do końca dobrze to wygląda no i jeszcze problem z pefekcyjnym wycinaniem czyli jednym słowem brakuje mi dziurkaczy (niestety zaskórniaków już też więc zakupy muszą poczekać ).



5 listopada 2010

....wyzwanie "cukierek albo psikus"....

na wyzwanie HopmArtu powstała taka oto karteczka. Miało być kwadratowo, z kotem lub dynią, czarno-pomarańczowo-żółto i koniecznie rwanie i szarpanie. Wyszło tak

nadal karteczki

Karteczki wciagają, oj wciągają ... Powoli gromadzę przydasie i próbuję a szczerze mówiąc nigdy bym nie podejrzewała, że właśnie tworzenie karteczek może dać taką ogromną radość. Dzisiaj dwie kartki ślubne jedna w zieleni, druga w błękicie. Przy pierwszej pobawiłam się kwiatuszkami własnej produkcji a przy drugiej tuszami, wykorzystując stickersy jako maskę i oto co wyszło.