Dwa zegary - różany i kuchenny. Pobawiłam się cieniowaniem do bólu :)) i małe odkrycie - druga warstwa serwetki często jest bardziej przydatna niż pierwsza a tyle już wyrzuciłam nie zwracając na to uwagi, szkoda.... hmmm, choć z drugiej strony myślę że ilość przydasiów rośnie w tak zastraszającym tempie że głowa boli a tu jeszcze ma dojść zbieranie wszystkich niewykorzystanych warstw serwetek ?? no zginę zupełnie.......
a jeszcze zeby tak zdjęcia umieć porządne zrobić........... koniecznie muszę nad tym popracować......
Piękne zegary:)))
OdpowiedzUsuńJak już odkryłaś przydatność drugiej warstwy serwetki to znaczy, że wsiąkłaś na maxa:)))
przepiękne zegary! a druga warstwa jest naprawdę bardzo przydatna :)
OdpowiedzUsuń