10 marca 2010

-6- czasowymierzacze.......

   Dwa zegary - różany i kuchenny. Pobawiłam się cieniowaniem do bólu :)) i małe odkrycie - druga warstwa serwetki często jest bardziej przydatna niż pierwsza a tyle już wyrzuciłam nie zwracając na to uwagi, szkoda.... hmmm, choć z drugiej strony myślę że ilość przydasiów rośnie w tak zastraszającym tempie że głowa boli a tu jeszcze ma dojść zbieranie wszystkich niewykorzystanych warstw serwetek ??  no zginę zupełnie.......


a jeszcze zeby tak zdjęcia umieć porządne zrobić........... koniecznie muszę nad tym popracować......

2 komentarze:

  1. Piękne zegary:)))
    Jak już odkryłaś przydatność drugiej warstwy serwetki to znaczy, że wsiąkłaś na maxa:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne zegary! a druga warstwa jest naprawdę bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń